MITY

Postanowiliśmy się rozprawić z 4 najbardziej rozpowszechnionymi mitami na temat Wisły. Na mieście i nie tylko, krąży bowiem sporo nieuzasadnionych opinii. Duża część z nich wyraża się w powiedzeniu „Kajakami po Wiśle?! Odbiło wam?!”, ale zasadniczo zawiera wątpliwości zbudowane na kilku mitach. Oto one:

MIT nr 1: WISŁA JEST NIEBEZPIECZNA

Wisła - okolice Józefowa

Wielka powódź nawiedzająca Polskę raz na kilkadziesiąt lat oraz to, że niektórzy ludzie bezmyślnie narażają na szwank swoje zdrowie nie oznacza wprost, że kajakarstwo, czy wioślarstwo na Wiśle należy do sportów ekstremalnych. Nawet w zimie możliwy jest spływ, co udowodnił swoją wyprawą sam Marek Kamiński. Wiry? Silny, bezwzględny i nieprzewidywalny nurt? Dla niewprawnego pływaka owszem- zagrożenie, dla kajakarza – nadal ważne, ale będące bardziej wskazówką niż utrudnieniem. Nawet latem w górę rzeki płynie się tu całkiem żwawo. Warto wspomnieć, że największe utrudnienie dla kajakarzy, na tak dużym akwenie jak Wisła, stanowi nie woda, ale pogoda, czyli porywisty, nagły i silny wiatr (biały szkwał), który zdarza się niezwykle rzadko. Innym tematem jest to, co w wodzie się znajduje (głazy, drzewa, kolumny mostów) oraz pospolita ludzka nieroztropność i brak ostrożności, kończące się kąpielą lub uszkodzeniem sprzętu.

MIT nr 2: WISŁA JEST BRUDNA

No tak, najczystsza to nie jest i nie zawsze pachnie polnym kwieciem..ale zaraz! Tak można było mówić tylko do końca 2012 roku. Wtedy ukończono największą inwestycję Warszawy – oczyszczalnię Czajka. Od tego momentu zaczął się nowy rozdział dla Wisły. Wraz z ukończeniem tej inwestycji Warszawa przestała być największym trucicielem Bałtyku i spełnia obecnie restrykcyjne wskaźniki jakości UE.

Dlatego bez paniki. Wisła to nie jakaś pospolita, wiejska smródka! Ekologiczna sytuacja rzeki uległa diametralnej przemianie – Warszawa już nie zanieczyszcza Wisły. Wręcz przeciwnie – Warszawa oczyszcza Wisłę, wypuszczając do niej wodę czystszą niż ona sama. Ponadto w dorzeczu rzeki istnieją już setki oczyszczalni ścieków.  Już teraz wystarczy wyruszyć kilka kilometrów w górę rzeki, by zauważyć, że woda jest tam znacznie czystsza i jak niektórzy potwierdzają, po wstępnym przefiltrowaniu zdatna do wypicia. Warto też pamiętać, że prócz budowanych oczyszczalni pełno jest na naszej polskiej Amazonce plaż i piaszczystych wysp, które nie tylko malowniczo wyglądają, ale są kolejnym ważnym miejscem utylizacji zanieczyszczeń. Stanowi to istotną część zaskakująco wydajnego procesu samooczyszczania się rzeki

MIT nr 3: WISŁA JEST NUDNA

Na Wisłę rzucono zły urok, czego wynikiem jest dzisiejsze popularne postrzeganie polskiej rzeki jako nieatrakcyjnej i nieciekawej. Przez lata, działania poprzednich włodarzy miasta doprowadziły do tego, że Warszawa w świadomości społecznej nad Wisłą już dawno nie leży. Ilu z nas codziennie przemierza mostami rzekę i mimowolnie na nią spogląda, mimo, iż nic tam ciekawego się nie dzieje? Niby jest, ale jakby jej nie było. Ograniczono się do zaopatrywania mieszkańców w wodę. A Wisła ma naprawdę wiele do zaoferowania. Tytuł Królowej Polskich Rzek przecież zobowiązuje. Dolina Wisły to potężny i zróżnicowany ekosystem, który swoją powierzchnią zajmuje ponad połowę obszaru Polski. Co takiego ma do zaoferowania w naszej okolicy?


Wisła - okolice Józefowa

Przede wszystkim przygodę! W samej Warszawie kajak pozwala na oglądanie miasta z zupełnie innej perspektywy, dotarcie do miejsc niedostępnych dla innych, zwiedzanie kanałów, portu ze starymi pochylniami, śluzy, wysp i różnych rzecznych zakamarków prawobrzeżnej części. I może to zabrzmi śmiesznie, ale to w Warszawie poznaje się prawdziwą dziką Wisłę. Na prawym jej brzegu roi się od różnych gatunków ptaków, które zakładają tu swoje gniazda lub migrując znajdują bezpieczną przystań. I to właśnie ze względu na swoje przyrodnicze znaczenie, tutejsze nadrzeczne lasy łęgowe włączone zostały do europejskiej sieci obszarów chronionych NATURA 2000.

Poza miastem mamy do wyboru trasy oczywiście powyżej lub poniżej wysokości Warszawy. Obie dość odmienne, ale równie ciekawe. Północna trasa w dół rzeki jest uznawana przez niektórych za najbardziej malowniczą i dziką, ponieważ zaraz za miastem rzeka niemal wpływa do Kampinoskiego Parku Narodowego i płynie dalej przez wiele mniejszych rezerwatów przyrody. Liczne kępy, łachy i wyspy to prawdziwy raj dla ptaków. Tuż za Warszawą, na wysokości Łomianek można podobno spotkać regularnie tu przybywające orły bieliki. Płynąc trochę dalej przez malowniczy rezerwat Kępy Kazuńskie, zawitamy do majestatycznej twierdzy Modlin oraz Zakroczymia -terenu pociętego niesamowitymi wąwozami, gdzie spotkać można wciąż rzadkie gatunkami ptaków w mekkach ornitologów- Wiklinach Wiślanych i Wyspach Smoszewskich.

Inni są zakochani do dziś w południowym odcinku przed Warszawą. Czysta woda rozlana szeroko, rozległe piaszczyste kępy i łachy w okolicach Otwocka przyciągają wielu amatorów biwakowania. Szczególnie ciekawym dorzeczem w okolicy Warszawy jest Świder, gdzie na odcinku 41km od ujścia rzeki utworzono rezerwat przyrody z porastającymi ten teren lasami przypominającymi miejscami tropikalną dżunglę. Niektórych zachęcić może to, że Świder z silnym nurtem, licznymi wąskimi meandrami i powalonymi konarami drzew jest dużo bardziej wymagającą rzeką niż Wisła. Kajakarstwo uprawia się tu głownie na jesieni i wiosną, kiedy stan wody jest wyższy, a przeprawa mniej utrudniona przez zalegające w wodzie głazy.

MIT nr 4: PŁYWANIE PO WIŚLE WYMAGA SPECJALNYCH UPRAWNIEŃ

Pływanie kajakiem po Wiśle, podobne jak na innych akwenach i drogach śródlądowych, wymaga od uczestnika wyłącznie pełnoletności, bądź zaświadczenia od prawnego opiekuna, posiadania kapoku, odrobiny rozsądku, instynktu samozachowawczego i podstawowej sprawności fizycznej.